Święta – trudny czas dla dzieci jedzących selektywnie

dzieci jedzące selektywnie a swięta

Już niedługo, nadejdą długo oczekiwane, Święta Bożego Narodzenia. Z czym kojarzy nam się ten świąteczny czas?
Przede wszystkim, z bliskością, zatrzymaniem codziennego pędu, z przebywaniem z najbliższymi. Ale też z innymi zwyczajami, z inaczej, odświętnie przystrojonym stołem, z innymi zapachami czy potrawami. Co jak co, ale świąteczne jedzenie nie przypomina tego, które spożywamy na co dzień.

Dzieci z wybiorczością pokarmową nie lubią zmian (przeczytaj rozmowę z mamą dziecka z wybiórczością pokarmową „”Na huśtawce” – https://fizjomed.com.pl/na-hustawce-rozmowa-z-mama-dziecka-z-wybiorczoscia-pokarmowa) . Dla nich sytuacja, w której na stole zamiast frytek ląduje wyjątkowo pachnący karp czy kompot z suszu może być bardzo stresująca. Do tego wszystkiego, nieznająca problemu rodzina czyni niewybredne uwagi pod adresem przerażonego mnogością dziwnych smaków i zapachów dziecka. Czy możemy jakoś pomóc naszym dzieciom, by w tych dniach poczuły się lepiej, bezpieczniej?

Jak zapewnić komfort w czasie świąt dziecku z wybiórczością pokarmową?

Uczestniczenie

Przed świętami warto z dziećmi omówić wigilijne menu. Opowiedzmy dzieciom, skąd wzięły się dawne zwyczaje, dlaczego w tradycji istnieje niepisane prawo niejedzenia pokarmów mięsnych, czemu jest to ważne dla naszej kultury. Spróbujmy zaangażować dzieci w przygotowanie 2-3 potraw wigilijnych. Ważne, żeby robić to wspólnie, i żeby towarzyszyła temu miła, przyjazna atmosfera.

Dzięki takiemu podejściu dzieci oswoją się nie tylko z zapachami, ale również konsystencjami. Być może na bieżąco będą próbowały nieznanych dotąd produktów i suszona śliwka nieoczekiwanie stanie się ich ulubionym przysmakiem w wersji sote, bo już nie w kompocie!

Bezpieczeństwo

Prowadząc terapie karmienia staramy się przekonać rodziców do responsywnego podejścia do ich dzieci. Co to oznacza? Ni mniej ni więcej wsłuchiwanie się w to co dziecko mówi, jak reaguje, dawanie mu przestrzeni na podejmowanie decyzji. Z reguły jest to niezwykle trudne, bo wymaga od rodziców konsekwencji, cierpliwości, zrozumienia powodów dziecka, które samo nie jest w stanie o nich niekiedy opowiedzieć.

Sytuacja świątecznego spotkania poza domem zamieszkania porównywalna jest do wyjścia do restauracji. Wszystkie oczy mogą być zwrócone na dziecko, które jedząc na co dzień bułkę z masłem, szczęśliwie niekiedy z szyneczką zostaje postawione w obliczu co najmniej 12 różnych potraw, o intensywnym i niecodziennym zapachu, wyglądzie nad którymi rozpływają się dorośli. To sytuacja w której dziecko może być bezbronne (jeżeli nie ma oparcia w najbliższych), narażone na stres, wycofanie i jeszcze większą awersję do jedzenia, a może i błędnego postrzegania siebie („co ze mną jest nie tak?”).

Jak zapewnić odpowiedni komfort? Dziecko powinno wiedzieć, ze NIE MUSI zjeść ani karpia, ani kutii, ani nawet pierogów z kapustą. Pokażmy naszemu dziecku, że smakować możemy wielozmysłowo – poprzez węch, dotyk, nawet samo patrzenie. Dziecko, które wie, że nie będzie zmuszane do „spróbowania chociaż jednego kęsa”, chętniej usiądzie z nami do wspólnego stołu.

Pozytywne skojarzenia

Terapia karmienia to nic innego jak docieranie do dziecka, działanie na jego zmysły (smak, węch, dotyk) poprzez zabawę. Warto wykorzystać czas przygotowań do świąt do budowania pozytywnych skojarzeń. Jeżeli okres świąteczny kojarzy się dziecku z prezentami i Gwiazdką, może również kojarzyć mu się z ciepłymi zapachami, przygotowaniem do świąt i aktywnym uczestniczeniem. Pozytywnym skojarzeniem może być nazwanie zupy z ryby „rosołem z ryby”, ale nie oszukujmy że jest to „zwykły rosołek”.

Jeśli dziecko nie lubi pierogów z mięsem, można pozwolić mu na zjedzenie samego ciasta z pierogów. Możemy oswajać dzieci z nowymi zapachami: cynamonu, goździków, suszonych owoców np.: poprzez włączenie produktów do tworzenia dekoracji świątecznych. Możemy wprowadzać do naszego domu typowo świąteczne zapachy wykorzystując świece o nucie kojarzącej się ze świętami. Możliwości jest naprawdę wiele, potrzeba tylko naszej wyobraźni, zaangażowania i wyczucia naszego dziecka.

Potrawy akceptowane

Na stole wigilijnym oprócz typowo świątecznych posiłków powinny pojawić się potrawy, przekąski, produkty, które są akceptowane przez Wasze dziecko. Może to być półmisek z pierogami ruskimi, pierogami leniwymi, paluszki rybne, suchy chleb. Ważne, żeby dziecko wiedziało, że na stole jest potrawa (lub jej element), który jest dla niego bezpieczny i akceptowalny.

Dzieci z wybiórczością pokarmową na ogół nie lubią zmian. Jeżeli chcecie nadać „uroczysty” wygląd codziennym potrawom, możecie użyć jako dekoracji wstążkę, gwiazdkę, mikołajka czy śnieżynkę. Coś co wzbudza w dziecku pozytywne emocje, ale nie jest związane lub nie przypomina jedzenia. Przykładowo, zielona gałązka czy zioła – dla dorosłych będące tylko elementem dekoracji – mogą zburzyć wizję dziecka na dany produkt, a to z kolei spowodować regres w prowadzonej terapii. Zmieniając szczegóły (np.: dodając wstążeczkę czy serwetkę) uczymy dziecko, że zmiana może być dobra i bezpieczna.

Sposób Melanie Potock*

Melanie Potock to specjalista ds.żywienia oraz autorka wielu książek poświęconych jedzeniu dzieci. Jednym z zaproponowanych przez nią pomysłów na świąteczne zachęcenie dzieci do jedzenia są małe, wręcz degustacyjne porcje. Jak to zrobić? Na świąteczne wykałaczki nabijamy małe kawałeczki różnych potraw i stawiamy je na małym talerzyku. Obok stawiamy mała miseczkę, do której dziecko wkłada puste wykałaczki potraw, które odważyło się skosztować. Małe porcje zachęcają dziecko do spróbowania, a puste wykałaczki pokazują, jak poradziło sobie z wyzwaniami.

Rodzina

Z perspektywy terapeuty, ale i mamy dziecka z wybiórczością pokarmową „rodzina” to bardzo istotny punkt w terapii karmienia. Najbliżsi domownicy czyli mama, tata i rodzeństwo tworzą w domu swój mały świat akceptacji, zrozumienia, codziennej walki o nowy produkt w menu albo o powrót do tego co już „zaskoczyło”. Stanowią oni bazę i prawdziwy „team”, który kieruje się ustalonym harmonogramem, planem, zna zasady i możliwości poszczególnych członków.

Niestety, nie tylko w okresie świątecznym ale w przypadku wakacyjnych odwiedzin u dziadków, cioć; imienin, urodzin i innych okazji do rodzinnych spotkań często zdarza się, że ten zgrany „team” zostaje wystawiany na próbę. Z reguły rodzice dzieci z wybiórczością pokarmową czy innymi zaburzeniami dotyczącymi przyjmowania pokarmów, starają się wytłumaczyć bliskiej rodzinie co kryje się tak naprawdę za określeniem „niejadek”, dlaczego zmuszenie do jedzenia, porównywania do innych, próby przekupstwa lub system kar i nagród nie jest dobry w przypadku ich dziecka.

Tłumaczenie zwykle trwa bardzo długo, nie kończy się na jednej rozmowie, często też nie jest traktowane jako realny problem, z którym mierzy się w danej chwili dziecko i rodzice. Jak zatem przetrwać okres świąteczny, gdzie ktoś zadał sobie dużo trudu w przygotowanie wyjątkowych potraw, a nasze dziecko odmawia nawet ich spróbowania?

Zdaję sobie sprawę, że jest to niezwykle trudny temat. Najlepiej byłoby, aby przed wigilią uprzedzić najbliższych o tym, z jakimi wyzwaniami z zakresu jedzenia mierzy się nasze dziecko, ale tak jak wspomniałam wcześniej, wiem, że niekiedy to niemożliwe. Podczas spotkania świątecznego czy kolacji wigilijnej pozwólmy naszemu dziecku na podążanie swoim własnym tempem. Na uwagi życzliwych i zaniepokojonych tym jak mało zjadło nasze dziecko bliskich powinniśmy reagować my – rodzice odpowiadając, że np. „Jaś jak będzie chciał, to spróbuje, ale to on o tym decyduje”, „Adaś potrzebuje więcej czasu, żeby zdecydować, co będzie jadł”. Dobrze ucinać tego typu rozmowy i dać dziecku poczucie pełnej akceptacji z naszej, rodziców, strony.

Więcej na temat wybiórczości pokarmowej w filmie video Q&A – Wybiórczość pokarmowa:

Poczucie bezpieczeństwa i akceptacji

W terapii karmienia nie ma jednego szablonowego wzorca, który odnosiłoby się do wszystkich dzieci. Ważne jest indywidualne podejście, elastyczność, dopasowanie się do dziecka (słuchanie, obserwacja), uważność.

Pracując z dziećmi i ich rodzinami zawsze powtarzam, że w przypadku zaburzeń przyjmowania pokarmów ważne jest poczucie bezpieczeństwa i akceptacji. Wówczas dziecko jest pewne, że może liczyć na wsparcie swoich bliskich, ma miejsce na swoje wybory, a także poczucie, że jego „zdanie”, „preferencje” mają znaczenie dla innych.

Okres świąteczny to czas, w którym więcej się spotykamy z innymi i nie powinien zaburzyć wspomnianego poczucia bezpieczeństwa, komfortu naszemu dziecku. Spróbujmy popatrzeć na święta jako na czas, w którym najważniejszy jest spokój naszego dziecka oraz dobra atmosfera podczas posiłku. Zjedzenie kawałka ryby czy spróbowanie kompotu z suszu nie jest wszakże celem świąt! Zresztą… kto z nas jako małe dziecko lubił kompot z suszu?:)

*Melanie Potock https://mymunchbug.com/ , https://m.facebook.com/MyMunchBug/

Artykuł przygotowała Anna Bobińska

Related Posts

1 Response

Zostaw Komentarz

Pobierz Dzienniczek Żywieniowy

dzienniczek zywieniowy

ARTYKUŁY SPECJALISTÓW FIZJOMED EAT

karmienie dziecka od 3 do 6 roku życia
Wizyta u terapeuty karmienia z dzieckiem od 3 do 6 lat
24 maja 2021
Pokarmowa wybiórczość
Wybiórczość pokarmowa – przypadek czteroletniego Kuby
26 listopada 2020
Wędzidełko problem
Problem z wędzidełkiem – przypadek trzymiesięcznej Gabrysi
18 sierpnia 2020
Żywieniowa neofobia
Neofobia żywieniowa – przypadek dwuletniej Oli
29 października 2020
pomoc psychologa w leczeniu problemów karmienia
Problem zaburzeń karmienia oczami psychologa
1 lipca 2021
Rozmowa o problemach wybiórczości pokarmowej
Na huśtawce – rozmowa z mamą dziecka z wybiórczością pokarmową
16 czerwca 2021
integracja sensoryczna
Pierwsza wizyta u terapeuty SI – integracji sensorycznej
14 lipca 2021
wczesniak wraca do domu
Wcześniak wraca do domu
17 listopada 2021
Zaburzenia karmienia na przykładzie wizyty u neurologopedy
Zaburzenia karmienia przypadek ośmiomiesięcznego Tymka
24 lutego 2021
dziecko w wieku od 1 do 3 lat u terapeuty karmienia
Wizyta diagnostyczna u terapeuty karmienia z dzieckiem od 1 do 3 roku
22 maja 2021