Zespół jelita drażliwego – co kryje się pod tym pojęciem?
Jaki jest związek pracy jelit z układem nerwowym, trawiennym i krążeniowym oraz jak te „relacje” wykorzystuje osteopatia na gruncie terapeutycznym?

Trawienne tarapaty

W zasadzie trudno leczyć coś, co chorobą nie jest. Perystaltyka jelit, gazy, defekacja – czyli to, na co narzekają pacjenci z zespołem jelita drażliwego (IBS), jest naszą fizjologią. Z tą różnicą, że u nich przestaje ona „działać jak w zegarku”. Przyczyną tego stanu mogą być zaburzenia mikroflory bakteryjnej, przebyte infekcje czy obciążenia psychiczne (stres). Jak może wtedy pomóc osteopatia? – Poza technikami typowo trzewnymi – oddziałującymi wprost na narządy jamy brzusznej – osteopata pracuje na centralnym i obwodowym układzie nerwowym. Korzysta z technik dla przepony i dna miednicy. Wpływa na łańcuch mięśniowo-powięziowy całego ciała oraz na układ krążenia i pracę serca – wyjaśnia osteopata Wojciech Przybyłowicz praktykujący w naszym centrum. Jaki to ma związek z jelitami? Otóż ludzki organizm rozwija się z jednej komórki, więc wszystko jest w nim połączone (mechanicznie, neurologicznie i płynowo), dlatego „rozdrażnić” jelita może niedomaganie innych systemów w ustroju.

Układ nerwowy

– Pracę jelit kontroluje autonomiczny układ nerwowy (AUN). Odpowiada on za regulację trawienia. Włókna współczulne biegnące od centralnego układu nerwowego wychodzą z rdzenia kręgowego w odcinku piersiowym i górnym lędźwiowym kręgosłupa, tworząc zwoje współczulne i nerwy oraz sploty trzewne. Szczególnie w przypadku dziesiątej pary nerwów czaszkowych – najdłuższych, wiodących od czaszki do narządów jamy brzusznej – jakiekolwiek ich podrażnienie czy ucisk może wywołać dysfunkcję objawiającą się na poziomie czynności jelit. Zadaniem osteopaty jest wychwycenie i znormalizowanie różnorakich napięć oraz dysfunkcji czaszki, kręgosłupa, mięśni, powięzi i narządów wpływających na jakość przewodnictwa i regulacji AUN – tłumaczy terapeuta. To, że pacjenci z zespołem jelita drażliwego cierpią głównie w dzień, nie w nocy, również wynika z pracy AUN. Otóż nocą jego współczulna część – odpowiedzialna za odczuwanie bólu – jest mniej aktywna, co tłumaczy wyciszenie objawów IBS w trakcie snu. Niemały jest również wpływ emocji i stresów na funkcje trawienne. – Zastrzyk adrenaliny przekazany do części współczulnej AUN wyzwala skurcz żołądka. Ten przesuwa zawarte w nim treści do dwunastnicy i dalej, wywołując taką awaryjną falę perystaltyczną – dopowiada osteopata. Jelito grube może wtedy nie nadążać z wchłanianiem wody z pokarmu, czego skutkiem jest biegunka.

Układ oddechowy

Z każdym oddechem i przesunięciem się przepony jelita poruszają się codziennie około 20 tysięcy razy, co warunkuje ich zdrowe funkcjonowanie. Niedomaganie jelit może więc wynikać także z zaburzeń pracy przepony, którą osteopata na pewno weźmie pod lupę. – Przepona oddziela jamę klatki piersiowej od jamy brzusznej. Amplituda jej pracy ma niemałe znaczenie dla stymulacji układu trawiennego. Ruchomość klatki piersiowej, kręgosłupa i przepony warunkuje bowiem – przez ciągłość więzadłowo- powięziową – ilość i jakość napięcia struktur więzadłowych w jamie brzusznej. Przepona (jako mięsień) posiada również swój tonus – tj. napięcie – które może być zaburzone. Najczęściej zbyt duże. Generuje to ucisk na przechodzące przez nią naczynia krwionośne, limfatyczne i nerwy oraz upośledza ich funkcje. Redukcja stresu i napięcia w odniesieniu do przepony, niweluje te nieprawidłowości. Dzięki temu naczynia i nerwy mogą prawidłowo zaopatrywać w krew, drenować i bodźcować narządy biorące udział w „podtrzymywaniu” stresu – m.in. nadnercza, serce i jelita – komentuje nasz ekspert.

Układ krążenia

To typowe dla sytuacji stresowej uczucie „ściskania w dołku” jest objawem zwężenia naczyń krwionośnych zasilających organy trawienne. Funkcje pokarmowe nie są nam wtedy niezbędne do walki lub ucieczki. Dlatego organizm – kosztem jelit – pompuje więcej krwi do mięśni szkieletowych i mózgu. Gdy taki stres jest permanentny – wywołuje niedokrwienie jelit i skurcze ich ścian. Przy zaburzonym krążeniu i drenażu, metabolity nie są właściwie odprowadzane, co drażni zakończenia nerwowe w jelitach, rodząc stan zapalny i ból. – Już dr Still, ojciec osteopatii, podkreślał nadrzędną rolę krążenia krwi dla równowagi w ciele. W ich zaburzeniu upatrywał przyczynę wielu dysfunkcji. Dlatego w przypadku IBS osteopata zwraca uwagę na jakość ukrwienia jelit. Może ono być zaburzone na różnych płaszczyznach (uciśnięcie naczyń przez inne napięte struktury – np. przeponę; dolegliwości naczyń – np. złogi miażdżycowe; zmiana przepływu krwi pod wpływem traum i stresorów; zaburzony odpływ krwi i chłonki). Aby natlenowana krew mogła napłynąć do narządu (jelita), ta zalegająca w nim musi zostać odprowadzona. Poprawi to również ruchomość i ruchliwość narządu – naświetla problem osteopata.

Terapia idąca na całość

Czynniki warunkujące wystąpienie zespołu jelita drażliwego często są oddalone od samych jelit. – Komponenty indukujące i podtrzymujące IBS są wielorakie – psychosomatyczne, hormonalne, infekcyjne, neurogenne, wegetatywne. Wymagają więc złożonego podejścia do problemu. Osteopata ma wiedzę i narzędzia, żeby wychwycić te zależności i odpowiednio poprowadzić proces terapeutyczny (także we współpracy z lekarzami pacjenta – gastrologiem, endokrynologiem, psychologiem, psychiatrą, somatoanalitykiem i oczywiście dietetykiem) – podkreśla nasz specjalista. Jednak, żeby terapia przyniosła ulgę i pomogła odzyskać zdrowie – zaangażować musi się w nią nie tylko terapeuta, ale przede wszystkim pacjent. – Nie powinien on zaniedbać swoich dolegliwości. Nieleczony IBS może nasilać swój przebieg i prowadzić do poważniejszych schorzeń. Osteopatia może tu realnie pomóc – wydłużyć okres remisji objawów, zmniejszyć ich nasilenie oraz zapotrzebowanie na leki, które nie pozostają przecież obojętne dla naszego ciała – konkluduje W. Przybyłowicz.


Zostaw Komentarz